piątek, 18 maja 2012

W pogoni za marzeniami

Aktualnie bardzo trudno się wybić. Sławnym może zostać każdy człowiek, jednak aby się wypromować trzeba mieć albo dużo szczęścia, albo tzw. „plecy”, czyli znajomości w branży i towarzyszów, którzy podpowiedzą, jak wsiąść do windy, która zawiezie nas na wyżyny popularności.
     W telewizji możemy obejrzeć wiele show promujących talenty. Przyglądając się rekrutacji tłumu chętnych obserwujemy na własne oczy, ilu uzdolnionych, bez względu na wiek ma ochotę się pokazać. Widzimy, ilu z nich otrzymuje taką okazję, a jak wielu odpada jeszcze w przedbiegach. Każdy pragnie znaleźć receptę na życie. Wyśmienicie byłoby robić to, co się lubi i jeszcze na tym zarabiać. To fantazja wielu z nas. Media często przedstawiają historię przeciętnych ludzi, którzy nieoczekiwanie stali się popularni. Młodziutka dziewczynka o głosie diwy operowej, 80- letni rencista, który potrafi przeczytać pół encyklopedii w 10 minut, niewidzący biznesmen w kwiecie wieku, który sam nauczył się grać na keyboardzie i nie ma dla niego melodii, której by nie zagrał, czy kobieta-guma. Takie opowieści dobrze znamy, takie historie lubimy. Takich ludzi podziwiamy i nierzadko próbujemy naśladować.
     Lecz jak zabłysnąć, jak wybić się z tłumu? Jak pani, która na co dzień pracuje w aptece i sprzedaje tanie leki i suplementy diety, albo pan, który jest dozorcą w firmie produkcyjnej, zdołają zaistnieć na rynku komercyjnym? Najpierw trzeba mieć hobby i hodować w sobie marzenia o sławie i dużej scenie. Od tego wszystko się zaczyna. Hobby i talent rozwijają się latami, jednakże tylko marzenia i trwałe zmierzanie do celu pozwolą nam stać się tym, kim chcemy. Jeżeli nie posiada się celu, nie wiemy dokąd iść. Błądzimy, nie wiedząc co robić. Dopada nas nuda, bierność.
     Bardzo ciężko żyć samą pracą. Każdy ma jakieś cele. Bez fantazji nie da się żyć, inaczej życie nie miałoby sensu. Każdy za czymś goni, a jeżeli uda mu się osiągnąć cel, za chwilę pojawi się kolejny. I tak to wszystko się kręci. Możemy być idolem tłumu albo gwiazdką domu kultury, ale tylko dzięki fantazjom dojdziemy tak daleko jak to realne. Czasem los poskąpi nam szczęścia, a matka natura nie obdaruje żadnym talentem. Do sukcesu trzeba dojść ciężką pracą i nie zrażać się niepowodzeniami. Pani Basia - farmaceutka, czy Pan Henio - ochroniarz - mogą rozkręcić prywatny biznes. Prywatna apteka internetowa, jaką poprowadzi z namiętnością i zaangażowaniem, czy spółka ochroniarska zamiast zwykłego portierowania także zdołają dać poczucie zadowolenia i rozkosz, że zdziałało się coś dla siebie. A nie ma nic w życiu ważniejszego od szczęścia i zadowolenia z życia. To jest motor, który nas nakręca. Świat pędzi do przodu, nie warto się oglądać ani zostawać w tyle.
---
Natalia Lach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz